Typologia Cebularzy, czyli z kim trzeba pracować w Cebulowym korpo.

Cebulowy malkontent

Mała Mi ma w swoim korpo różne typy. Z większością da się wytrzymać, przynajmniej przez większość czasu. Oczywiście jak w większości korpo światów panuje obłuda i śliskość. Mała Mi zdaje sobie z tego sprawę i potrafi zachować adekwatną postawę wobec tego typu zjawisk. Po kilku latach pracy przywykła i zobojętniała na takie postawy, choć nadal tego nie akceptuje. Jednak po całym dniu w towarzystwie jednej Cebulowej menedżer Mała Mi miała tak wielką ochotę na drinka, iż sama się przeraziła. Czuła, że na jednej butelce może się nie skończyć, bo czyż da się nie popaść w depresję przebywając kilka godzin w towarzystwie “o ja biedna, mnie nic nie działa, ja mam stale pod górkę”. Zapewne jest coś gorszego od Cebularza malkontenta, ale na Małą Mi taki przypadek działa ekstremalnie wkurzająco. Dwa dni temu Cebulowej menedżer było za zimno w biurze, godzinami narzekała choć innym temperatura pomieszczenia nie przeszkadzała. Dziś ledwo weszła zaczęła sapać, że strasznie tu gorąco. Mała Mi rozejrzała się po pozostałych pracownikach, wzruszyli lekko ramionami uśmiechając się do niej sugestywnie i wrócili do swoich obowiązków. Niestety to było tylko preludium. W kolejnych minutach nasza malkontentka zaczęła lamentować, bo jedynie jej podlegają tak beznadziejni sprzedawcy cebuli, że nie ma z kim pracować, nie ma komu dać kontraktu na 4 kwartał. Mała Mi poczuła silny ból głowy, ale mdłości udało jej się powstrzymać. Po godzinie słuchania rozmów telefonicznych naszej Cebulowej menedżer ze swoimi sprzedawcami, podczas których usilnie odradzała im podpisywanie wyższych kontraktów, bo nie ma sensu i tak ich nie zrobią. Tak, tak Cebulowa menedżer mocno wierzy w swoją grupę. Z jednym cebulowym sprzedawcą prawie się pokłóciła, ponieważ bardzo chciał zarobić więcej dla Cebulowego korpo. Ostatecznie udało mu się wywalczyć wyższy kontrakt, ku rozczarowaniu naszej malkontentki. Jakież było zdziwienie Małej Mi, gdy okazało się że nasza narzekająca na beznadziejną grupę Menedżer przekroczyła budżet, choć nie miała komu dać kontraktu. Oczywiście kolejną godzinę zajęło jej zapisanie pliku na serwerze, ponieważ jej jedynej wiatr w oczy i nie chce się zapisać. To oczywisty spisek przeciwko naszej Cebulowej Menedżer. Po kilku dniach znowu pojawiła się w pracy, czasem Małej Mi wydaje się, że tylko po to, aby głośno pobiadolić i pokazać swój wielki wysiłek w pracy z beznadziejnymi sprzedawcami. Tym razem głośno, by Cebulowy dyrektor wyraźnie słyszał w swym gabinecie, zawodziła nad ogromem sprzedawców cebuli w jej grupie, którzy nic nie sprzedają. Co oczywiście nie jest jej winą, ponieważ nic nie jest jej winą. Ona nie będzie się z nimi męczyć tylko wszystkich wyrzuci. Potem pobiegnie do Cebulowego dyrektora z płaczem, że nie ma z kim pracować i żeby jej dał sprzedawców od innych Cebulowych menedżerów. A on oczywiście jej da, tak jak zrobił teraz. Mała Mi podejrzewa, że zrobił to dla tzw. świętego spokoju, ale nie poprawia jej to samopoczucia. No cóż malkontent potrafi załatwić wiele tylko zazwyczaj potrzebuje sporo czasu na przygotowanie gruntu. Największy popis nasza Menedżer daje przy okazji firmowych wyjazdów, zwłaszcza takich gdzie trzeba jechać powyżej 200 km. Nie jeździ samochodem na dłuższe trasy, ponieważ jak to kiedyś powiedziała Małej Mi nie czuje się na tyle dobrym kierowcą, aby brać odpowiedzialność za pasażerów. Marne wytłumaczenie u kogoś kto pracuje praktycznie stale za kółkiem. Jednak to nie stanowi tak ogromnego problemu – są pociągi etc. Jednak nasza malkontentka uważa, że to inni Menedżerowie powinni ją wozić. Dlaczego? Któż to może wiedzieć. Co ważniejsze nie zapyta nigdy czy ją zabiorą, tylko ostentacyjnie lamentuje jak daleko jest wyjazd w oczekiwaniu, że ktoś poprosi ją by z nim jechała. Tak poprosi, a wtedy ona może się zgodzi. Jednak wszyscy mają dość jej narzekań i żalów, dlatego uciekają jak tylko szybko się da. Niestety Mała Mi, z powodu rodzaju pracy, nie może się ewakuować, dlatego najczęściej wysłuchuje od Cebulowej Menedżer jak źli są pozostali Cebulowi Menedżerowi, ponieważ ją odtrącają. Nasza bohaterka już wiele razy miała ochotę uświadomić malkontentkę, że to ona alienuje się od reszty. Szczęśliwie gryzła się w porę w język, bo też jaki miałoby to cel. Wiadomym jest, że ten typ i tak nie zrozumie. Pozostaje tylko pokiwać głową z politowaniem i napić się po powrocie do domu;)

2 thoughts on “Typologia Cebularzy, czyli z kim trzeba pracować w Cebulowym korpo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *