O Mnie

Na początek wypadałoby się przedstawić. Jeśli ktokolwiek z Was oglądał “Muminki” posiada już jakieś wyobrażenie. Dla tych bardziej z epoki “Atomówek” i “My little Pony” kilka słów wstępu zapewne się przyda: nie można powiedzieć abym była mała (w żadnym znaczeniu tego słowa), natomiast zdecydowanie jestem WREDNA, a przynajmniej potrafię taka być jak zechcę. Od dzieciństwa wtłaczano mi odpowiedzialność i poszanowanie dla pracy – archaiczne podejście obecnie skutkuje częstym wkurwem na paranoję mojej pracy. Musicie wiedzieć, że od kilku lat codziennie rano zasuwam do pracy w regionalnym oddziale “polskiego korpo”, czyli wykupionej przez tzw. obcy kapitał zapyziałej polskiej firmy, w której na samym szczycie siedzą od początku te same pierdoły – raz na jakiś czas zmieniając dział prezesowania. Cholera właśnie sobie uświadomiłam, że “korpomasakruje” się tam już szmat czasu. Nie ma nic gorszego niż wielkie aspiracje w połączeniu z małą zdolnością sprawczą. Bezsensowne sytuacje jakie z tego związku wynikają, będą tematem mojej opowieści. Jeśli komuś przypadną do gustu przebłyski mojej wredności – super! Jeżeli nie lubisz tego typu smędzenie – cóż, poszukaj innego bloga i nie marnuj czasu.