Cebulowe Korpo czyli fakturowy śmietnik

Dwa dni temu Mała Mi pisała na temat podróży faktury po Cebulowym Korpo. Nawet nie przypuszczała, że tak szybko wróci z kolejną opowieścią, tym razem o tym jak faktury giną w korporacyjnym śmietniku.

Karma to suka!!!

Było koło południa, Mała Mi w ferworze walki tzn. pracy, między telefonem a kolejną tabelą, nawet nie przypuszczała co szykuje dla niej los. Ze spokojem w sercu i uśmiechem na ustach odebrała telefon od koleżanki z miasta powiatowego, był to już kolejny telefon od niej tego dnia, co jeszcze bardziej uśpiło czujność Małej Mi. Oto w skrócie przebieg rozmowy:

Koleżanka nazwijmy ją Pani Migotka: “Czy pamiętasz kiedy byłam na długim urlopie w 2015? Możesz mi to sprawdzić?”

Mała Mi: “yyy (lekki szok) jasne sprawdzę daj mi chwile, zaraz oddzwonię”

W nieustającym lekkim szoku, po co jej wiedzieć kiedy miała urlop 2 lata temu, Mała Mi wyrusza do swojego archiwum w poszukiwaniu danych. Po chwili wie już wszystko i jak obiecała oddzwania.

Mała Mi: “W 2015 miałaś długi urlop od 19 czerwca do 3 lipca. Bądź człowiekiem i powiedz po jakiego ci to?”

Pani Migotka: “No wiesz chciałam sprawdzić, bo wiąże się to z drugim pytaniem?” Czy pamiętasz fakturę za szkolenie z gatunków cebuli, które odbyło się w arcyważnym mieście, 19 czerwca 2015 roku?”

Mała Mi: “Wiem, że uważasz mnie za przemózga, ale wyluzuj troszeczkę. Nie pamiętam, ale co z tym?”

Pani Migotka: “Przyszedł duplikat faktury, bo podobno nie zapłaciliśmy Hotelowi”

W tym miejscu Mała Mi prawie zadławiła się kawą dostając napadu histerycznego śmiechu. Opanowując się ostatkiem swych sił podążyła dalej drogą tej konwersacji. W skrócie Pani Migotka nie pamiętała czy wysłała fakturę. Skoro jednak była w tym czasie na urlopie nie mogła jej wysłać. W tej chwili padło to cudowne pytanie:

“Czy mogłabyś sprawdzić czy nie wysłałaś do Centrali Cebulowego Korpo tej faktury jak ja byłam na urlopie?”

Chuck NorrisMała Mi poszła znowu do swojego archiwum, po kilkunastu minutach przekopywania się przez papiery znalazła to czego szukała: potwierdzenie wysyłki. Teraz było już łatwiej, jeszcze tylko należało odgrzebać skany w pliku z 2015 – nic łatwiejszego, kolejne kilkanaście minut zmarnowanych na udowadnianiu, że się nie zawaliło. Skany są, cały komplet wysłany do CebuloSprzedaży kilka dni po wystawieniu faktury. Zapytanie co się w takim razie stało? Ciekawe, prawda? No cóż, nigdy tego się nie dowiemy. Co zostaje zawalone na górze, zostaje zmiecione na dół. Mała Mi musi udowodnić, że zrobiła wszystko co należało, a nawet więcej. Ponieważ tak to już jest w Cebulowym Korpo, że na dole musisz mieć wszystko uporządkowane, nie znając dnia ani godziny kiedy zacznie śmierdzieć jakieś gówno! Z drugiej strony jaki burdel muszą mieć w Hotelu, że zauważyli brak wpłaty po prawie 2 latach, ale to już nie zaprząta głowy Małej Mi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *